Frevo, Tinder i Khal Drogo. Jeden dzień z nieznajomym w brazylijskiej Wenecji.
Siedząc w barze w Recife, zwanym brazylijską Wenecją, zrobiłam coś, czego nie zrobiłam nigdy w Polsce. Odpaliłam Tinder'a. Recife, Boa Viagem Paragraf dla tych co nie wiedzą co to Tinder. Ja nie wiedziałam jeszcze w sierpniu 2014 r. Tinder to aplikacja, która wyszukuje osoby znajdujące się w naszym sąsiedztwie. Można jej "zadać" dystans- "Wyszukaj osoby w promieniu 2 km, 16km, 100km". Poza odległością, można ustawić także preferowany wiek i płeć. Tinder przeszukuje swoje zasoby i pokazuje osoby spełniające podane kryteria. Następnie daje wybór: serducho jeżeli osoba nam się podoba, X jeżeli nie. Gdy dwie osoby wzajemnie oznaczą się jako "serducho", aplikacja mówi: "You've got a match!/ Masz parę" i pozwala na chat z tą osobą i wgląd w kilka zdjęć i ogólny profil. A potem... a potem to już zależy od chemii. Po raz pierwszy usłyszałam o Tinder'ze w Campinas. Używał jej znajomy Raquel, Marco. Marco kochał wszystkich. Nigdy n...