Posty

Wyświetlam posty z etykietą Parque Nacional de Brasília

Brasilia. Couchsurfing + Brazylijczycy = totalna klapa. Albo pełen sukces

Obraz
22/09/2014 Porto de Galinhas Couchsurfing. Pierwszy, wychuchany, wystrachany. Od dawna się zbierałam, żeby couchsurfing’u spróbować. Spanie na czyjejś kanapie na końcu świata, kompletnie za darmo, wydawało się fascynującym i ekonomicznie uzasadnionym posunięciem. Miałam posmakować couch’u w Brasilii. Zrobiłam wywiad wśród koleżanek, które w Brazylii "couch'owały". Opinie miały całkiem niezłe, niektóre twierdziły wręcz, że w Brazylii jest nawet bezpieczniej niż w Europie. Podkreślały jednak, żeby Brazylijczykom w żaden sposób nie dawać żadnej nadziei, ograniczać trzepotanie rzęsami i bezwzględnie - nie śmiać się z ich żartów. Bo jak już poczują zwierzynę...  W takim razie, może lepszy będzie couch u jakiejś dziewczyny? Spróbujmy. Luciane była niezwykle sympatyczna. To ona zaproponowała mi nocleg. Przeczytałam opinie o niej, przejrzałam jej profil wzdłuż i wszerz, pogadałyśmy trochę. Opowiedziała mi o sobie, swoim synku. Wszystko wyglądało super. Aż...