Posty

Wyświetlam posty z etykietą Sebastian

Rio de Janeiro / Copacabana, Floresta da Tijuca

Obraz
11/09/2014 Rio de Janeiro Godzina 14:00. Środek zimy, plaża pełna ludzi. Wzdłuż brzegu wciąż ktoś biegnie, spaceruje. Siłownie na świeżym powietrzu co rusz zmieniają prężących muskuły osiłków. Wzdłuż plaży spokojnym, krótkim i niestabilnym krokiem przemieszcza się dwóch staruszków. Na pierwszy rzut oka jakieś 80+. Jeden z nich ma na plecach bliznę biegnącą przez prawy bok. Drugi   - przyklejony na brzuchu sporej wielkości okrągły plaster. Ręce złożone na plecach, skóra pomarszczona niczym sucha rodzynka. Idą. Dlaczego ten widok w ogóle mnie nie dziwi? Może z zazdrości. Moi dziadkowie nigdy nie podróżowali. Nie chcę dla siebie takiego życia. Chcę, tak jak ci staruszkowie, do samego końca mieć chęć i siłę, nie przejmując się niczym, smakować nowe wrażenia, zapachy, miejsca. 12/09/2014 Przejażdżka autobusem. Niby niedaleko, ogród botaniczny odległy jakieś 4km. O dziwo udało się bez przesiadki. Autobusów w Rio jest chyba tyle co mieszkańców. Numery są 3 i 4...

Rio de Janeiro / Lapa i centrum

Obraz
10/09/2014 Rio de Janeiro Mam wrażenie, że zapomniałam o jakiejś ważnej dacie. Czyichś urodzinach, imieninach, jakiejś rocznicy. Mija 10 dni. Po prostu mija. Nie certoli się, nie czeka, nie zastanawia czy jestem gotowa na kolejny etap, kolejny dzień. Naprawdę nie mam pojęcia czy jest środa, wtorek czy piątek. Dni przeciekają przez palce, miasto wciąga, zapadam się w nie niczym stopy w piasku, gdy stoi się na granicy wody i plaży, a fale wyhamowują wracając w kierunku morza. *** Dzisiaj przeszłam przez dzielnicę Lapa i centrum. Rio jest niezwykłym miastem. Potrafi być kompletnie płaskie, a nagle znikąd, znienacka – wyrasta w nim ogromne wzgórze. Z tego powodu mnóstwo w mieście niekończących się schodów. Powstały też miejskie windy, wynoszące mieszkańców na szczyty miejskich gór. *** Lapę zaczynam od schodów wyłożonych niezliczoną ilością mniejszych lub większych kawałków ceramiki z całego świata. Buenos Aires, Barcelona, Paryż, Praga. Senhor Selaron, który mie...