Jesień w Brasilii. Mój pierwszy prawdziwy deszcz. You know nothing Jon Rain.
Brazylia jest tak ogromnym i niezwykłym krajem, że w tym samym momencie może przechodzić zarówno okres suszy i potopów. W całym kraju prawie 1/5 ludności cierpiała na początku roku z powodu suszy. Dużo się na ten temat mówi, Brazylijczycy są oburzeni, że w tak wielkim i zabieganym mieście jak Sao Paulo może nie być wody. Jednocześnie moi profesorowie na UnB tłumaczą, że w Sampie (Sampa - Sao Paulo) nie chodzi o to, że w ogóle nie pada. Bo pada. Ale nie ma wystarczająco wiele zbiorników wodnych, które mogłyby zapobiec sytuacjom związanym z okresami suszy. Wiele głosów jest z kolei przeciwnych ich budowaniu, jako zbytniej ingerencji w środowisko naturalne. Sporo mówi się o ograniczeniu konsumpcji wody, co mogłoby zdaniem niektórych uzdrowić sytuację. Trudno jednak oczekiwać, że bez edukacji i sporych nakładów finansowych na nagłośnienie problemu, Brazylijczycy nagle przestaną "wylewać wodę za kołnierz". Nie zmieni to też sposobu wykorzystania wody w celach przemysłowych i te...